Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Agatą Perenc, judoczką rybnickiego klubu Polonia. Wielokrotną Mistrzynią Polski, począwszy od młodzika kończąc na seniorach, pięciokrotną zwyciężczynią Pucharu Polski Seniorek, dwukrotną uczestniczką Pucharu Europy Seniorek, pięciokrotną uczestniczką Mistrzostw Europy Juniorek oraz brązową medalistką w drużynie podczas tegorocznej Uniwersjady w chińskim Shenzhen. Agata w plebiscycie „Człowiek roku Rybnik.com.pl” została wybrana sportowcem roku 2010.
Agato, jesteś w pewnym sensie ambasadorką rybnickiego sportu, gdyż zostałaś wybrana sportowcem roku 2010 w Rybniku. Jak Ty oceniasz sport w naszym mieście?
Jeśli chodzi o judo to w Rybniku stoi ono na bardzo wysokim poziomie. Mamy świetne warunki do trenowania, a także pod względem finansowym nie jest tak źle jak w innych miastach czy klubach. Jest to głównie zasługa prezesa Juliusza Kowalczyka, który wie jak zarządzać klubem. Patrząc natomiast na inne dyscypliny, to Rybnik zawsze kojarzony był z żużlem, który ostatnio podupada. Może jeszcze kiedyś powalczą o ekstraligę. Rybnicka piłka nożna ma się coraz lepiej i wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety jest jeden problem w rybnickim sporcie, który bardzo dobrze widać na przykładzie żużla czy koszykówki. Nie mamy w tych zespołach naszych zawodników, nie mamy naszych wychowanków. Kluby bazują na zawodnikach przyjezdnych. Uważam, że lepiej wspierać dyscypliny, w których nasi rybniccy zawodnicy tworzą trzon i zdobywają sukcesy np. jak w przypadku Progres Rybnik – 4cross, bmx
Czy znajdzie się w Rybniku miejsce na kolarstwo szosowe? Czy Tour de Rybnik to coś czego potrzeba naszemu miastu? To ciekawa inicjatywa czy raczej zbędna fanaberia?
Każda impreza sportowa jest potrzebna. Szczególnie w dzisiejszych czasach. To najlepsza forma przyciągnięcia młodzieży do czegoś fajnego, do sportu. A Tour de Rybnik przypomina, że istnieje taka dyscyplina jak kolarstwo szosowe, pokazując jego najciekawszą formę – wyścig na rundzie. Dzięki temu wielu rybniczan zachęconych próbuje swoich sił na rowerach szosowych. Tym bardziej jest to ciekawe, że kolarstwo w Polsce zaczyna się odradzać i staje się coraz bardziej popularne. Tak, więc jest to jak najbardziej ciekawa inicjatywa, dynamicznie rozwijająca się, a co bardzo ważne jest wizytówką naszego miasta. Tour de Rybnik przeradza się powoli w swego rodzaju tradycję.
Spróbowałabyś swoich sił na Tour de Rybnik?
To byłoby trochę szaleńcze wyzwanie. Nie uprawiam kolarstwa a judo. To trochę różne dyscypliny, ale dla zabawy i sprawdzenia siebie… dlaczego nie!?
Jaki był Twój pierwszy rower? Jeździsz dużo i często na rowerze?
Moim pierwszym rowerem był tzw. „reksio”, koloru białego. Rower towarzyszy mi bardzo często, gdyż służy jako środek transportu. Szczególnie w zakorkowanym Rybniku. Także do sklepu, na treningi czy załatwić inne sprawy to często na rowerze.
Dziękuję Agato za rozmowę i do zobaczenia na wyścigu!
Rozmawiał Robert Słupik